30 marca 2011

zgraja od Gai

na dachu, bez pośpiechu, kredą po betonie
na szarym tle białymi strumieniami
opowiem z lekko rozsypaną egzotyką
nie szkodzi, to nieustraszeni chemicy 'fantazjaci'
najpierw głośniej, najpierw ciszej
autentycznie, nic później nic bliżej


z pułapką na umiarkowanie
sól na niebie, odpowiednia jej dawka 
pod wpływem smaku, oko niebieskiego kiwi 
takie było, kłamać nie wypada
spalony aloes, do próbówki, narodziny
Gaja na słodko, na dachu przez okno


nie zejdę na ziemię, znów dach i znów okno
bez steru, kolorowane lampy neonowe
róż fioletem się plami, umarł ktoś ci, ktoś cię zranił?
sarny biegną płacząc zielonym
a granat, a granat to pęczek cynamonowy
na czerwonym tle szary kot witaminy zażywa


chciałabym, żeby wszystko się paliło
wszystko w czasie pauzy, gry cienia na gitarze
zmieszają się nam laboratoryjne twory
na brudno, chemicy uciekinierzy
nie schowasz się Gai

nie schowasz się Gai.

25 marca 2011

matko chrzestna czarno-biała

płynie łódź polami koniczyny
bez steru, bez załog, bez przyczyny

matko chrzestna czarno-biała

nim skończę rok, weź mnie na ręce
i wypowiedz szeptem,
tak by rodzice nie usłyszeli
słowa niemowlęciu zakazane

powiedz: nigdy nie dorastaj, moja kochana
powiedz: zostań zawsze w niewinności
powiedz: jesteś teraz taka wspaniała
teraz, lecz...

powiedz mi, matko chrzestna
żebym nigdy nie dorastała.

23 marca 2011

Sara

jak bóg Ra

przy pełnym słońcu przez ściemniane okulary
ku barokowym opisom z końca w początek 
królują sznurowane oblicza, młodej Sary


jedzie wybrzeżami, a widzę ją tak
jedną ręka odgarnia powietrze
co chwilę upuszczając na język mleczny smak


samotności kazała znaleźć rytmikę
nie zgasną świeczki, nie zginą marynarze
kołami po chlorofilu uwodzi logikę 


wtedy, gdy kamień rozkwitnie w rezonansie
gdy zrodzi się bieg karlej kampanii zdrowej jaźni
jak mrówka z probiotyku, wybudzi się po transie

17 marca 2011

zaspane

obserwuję, Ty wiesz, Ty nie wiesz?
programy przyrodnicze
stan wodny, wielostronny, pan ściekły
zaspane

i znów o kant snu
rozbija się dialekt dwóch
pozbawiony wdzięku gładkiego lnu
niech struna straci słuch

aresztowani za bezczelności
mgły poranne i wieczorne
nie chcą brać odpowiedzialności
ich błąkanie niewymowne.



"ten kto dużo mówi nic nie mówi"
Nobody w Dead Man

13 marca 2011

moralniak

jak fale radiowe w stanie krzepnięcia
do skóry
biegając na scenę przeszywam na sobie kostiumy
do skóry

moralniak

spienione karty do gry, dama kier
zwolnij czas, stan upadku, na stół
byle nie noże, byle nie średniowieczna zastawa
w trakcie uchwyć asa wino, wino, wino pił
pomiędzy palcem wskazującym a środkowym
plótł wianki, chłopak z niebieską peleryną
po gorącym żwirze przebiega równowaga

najpierw kata uszczypniesz w uszko
potem dni na sucho, sucho, jadł na sucho
ściereczką z kosmicznym płynem oczy przeciera
smuga, myje okna nocą, tak na głucho
jakaś kara, bo mamie pęknie serduszko
usta skrojone, płatki skóry skaleczone
broda wygolona, szelest klucza, grzywa kruka

jesteś tylko człowiekiem
powiedziane raz dziecku, na zawsze usprawiedliwia dorosłego

12 marca 2011

ciepłe dłonie, zimne dłonie

spójrz.
"Dead can dance"

ciepłe dłonie, zimne dłonie

minęło, w oka mgnieniu, pryskają kolory z szyby
czekaj czekaj, mam jeszcze resztkę nadziei
odpracujesz, tylko szybko! wykreśl w tekście

przyda się amulet na nieodpowiednie zachowanie
anuluj działania, momentalnie, jeszcze mam takie pytanie...
ile można szukać: książe, bajka, erotyczna dobranocka

los, fatum, przypadek cicho grajka
jak pisanka ze stu uderzeń pędzelkiem
farbki dla dzieci nie działają, spróbuj zadudnić bębenkiem

miliony uderzeń złości zagryzę lekiem
odwróć chałupę: wstrząs i zmieszaj, teraz Ty coś czujesz
kto to? przestaw go i wymaż, kęs za-kąs

oto końcówka, mała widziała, duża oślepła
tydzień z tygodnia, godzina zmienia przyszłość
słowa klimatyzują sekundy, na pewno zauważyłeś!

jak szybko likwidują chemiczne spojrzenia
nie pasujesz, już nie usiądę tak blisko
wy, wyrobił się i wy, wy faceci, wy-gasacie

lekka likwidacja - z tych gestów
lekka końcówka - z tych słów
nim dokończe przejdzie całkowicie

ostatnie bicie, poruszenie serca,
zakładam rękawiczki
zrobiło mi się zimno w dłonie

ale już urok zaciera ręce