jak fale radiowe w stanie krzepnięcia
do skóry
biegając na scenę przeszywam na sobie kostiumy
do skóry
moralniak
spienione karty do gry, dama kier
zwolnij czas, stan upadku, na stół
byle nie noże, byle nie średniowieczna zastawa
w trakcie uchwyć asa wino, wino, wino pił
pomiędzy palcem wskazującym a środkowym
plótł wianki, chłopak z niebieską peleryną
po gorącym żwirze przebiega równowaga
najpierw kata uszczypniesz w uszko
potem dni na sucho, sucho, jadł na sucho
ściereczką z kosmicznym płynem oczy przeciera
smuga, myje okna nocą, tak na głucho
jakaś kara, bo mamie pęknie serduszko
usta skrojone, płatki skóry skaleczone
broda wygolona, szelest klucza, grzywa kruka
jesteś tylko człowiekiem
powiedziane raz dziecku, na zawsze usprawiedliwia dorosłego
Nowa scenria, jednak daleka od wiosennych barw.
OdpowiedzUsuńWzrok przyciąga gaśnica, czyżby ktoś zagasił płomień?
Bycie Człowiekiem... cel wart drogi.
Ciekawa koncepcja - karcianych rozgrywek, z "moralniakiem" w tytule.
enigma