...gdy na chodniku odnajdziesz topiącego się się w ślinie owada
owad
w ślinie
w chodniku
w suicie, jak wypada
o dotyku,
o delikatności
przy świadku,
na styku jej motywu
siedzi
przy stoliku,
ona
kramarka,
miarka jej tu, tam świeci
oszukuje
o fizyczności
o królu
królową tak przyrządzi
podchodzi stajenny,
staw niezmienny,
och szampanio,
horda za nią
poproszę trzy muśnięcia
na zmiany,
zacznijmy okradać się wzajemnie
póki czas na to mamy.