na statku jedna z załogi twierdzi, że niebo bieleje
zaszyfrować to, skserować to
i wywiesić na słupach z ogłoszeniami
królowa śniegu
na zamku królowej śniegu strażnicy proleki wyprzedają
zamek się sypie, poddani rozpuszczają jego skład we krwi
stoję w kolejce, stoi całe moje miasto,
nawet sąsiadka i ten grawerujący ławki
kolega długowłosy z wymalowaną gitarą
jest kobieta flamenco i mężczyzna khaki
sama nie wiem czy to cisza, czy objawy ekscytacji
walczyliśmy o odrobinę władzy,
dostajemy ją w innej niż chcieliśmy postaci
teraz zażywamy by się uzdrowić
pani zobaczy męża, on zostanie oświecony
para myśli o przeszłości, zabiciu węża
tylko zatańczyć z wachlarzem,
tylko na chwile być jak zapalony
po kolei zamykają oczy, tak będzie najłatwiej, moja kolej
czy to złudzenie, ze stresu? czy królowa nas okłamała?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz