25 marca 2011

matko chrzestna czarno-biała

płynie łódź polami koniczyny
bez steru, bez załog, bez przyczyny

matko chrzestna czarno-biała

nim skończę rok, weź mnie na ręce
i wypowiedz szeptem,
tak by rodzice nie usłyszeli
słowa niemowlęciu zakazane

powiedz: nigdy nie dorastaj, moja kochana
powiedz: zostań zawsze w niewinności
powiedz: jesteś teraz taka wspaniała
teraz, lecz...

powiedz mi, matko chrzestna
żebym nigdy nie dorastała.

4 komentarze:

  1. Czasem i szepty nie pomagają... czasem jeden siwy włos, mówi więcej niż kalendarz.
    Świat nabiera wiosennych barw?
    enigma

    OdpowiedzUsuń
  2. Siedem zmarszczek na policzku,
    posrebrzane włosy,
    wyblakły kolor oczu,
    I ta łza, że już brak nam bliskiej osoby
    Umieramy i rodzimy się...

    Mały okruszek w naszej ludzkiej duszy,
    który zawsze przypomina nam, że wewnątrz
    zawsze pozostaniemy dzieckiem

    małym, bezbronnym, nieporadnym,
    które jeszcze nie co to znaczy żyć...

    I któremu trzeba dać kilogramu miłości,ciepła
    I zozumienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słowa wypowiedziane w złą godzinę, przekleństwem okazać się mogą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie piękno zdobi człowieka,
    lecz jego nauka i praca.

    Uroda szybko ucieka i nigdy już nie wraca.

    OdpowiedzUsuń