22 maja 2010

mieszkam w parku zadymiarzy



mieszkam w parku zadymiarzy

nigdy nie oglądamy telewizji
z ulotek robimy origami
najczęściej wychodzą koślawe znicze
w nich światła się wypalają

zazwyczaj ktoś w szale znicze niszczy
największym hałasem jest gasnący płomień
w ten sposób ogłuszamy komplikację
takie skandaliczne klimaty nas usamodzielniają

u nas panowie ciemny zarost mają
kobiety nie rodzą dzieci
każdy jest ukarany, zbyt przyziemny
dlatego wypruliśmy z ubrań baśniowe elementy

dniami szukamy powodów by się uśmiechać
bawimy się w chowanego,
raz dwa, trzy
kto pierwszy odnajdzie się w nieprzytomności

późną nocą,
nikt się do snu nie przebiera
włączamy radio i czekamy
aż ulecą z nas wszystkie stare piosenki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz