z immunitetu wirusa
z immunitetu wirusa
jest
blaj
nastroje skrajne
jak pan muszkę pod szyją zawiąże
przyduś, rozluźnij
tak lekko oddycham
ostrzegam z bladej, balladowej cery
w koszuli szytej z czerwonej koronki
garniturek z plasteliny,
ulepili go ślepi
pomagały trzy ludzkie, szarmanckie mrożonki
energia w kompatybilny sposób przybiera,
jeśli chcesz, będziemy grać wysoko
awansowała na
na karierowicza
kariera nocnego chodzącego markera
drży włos przy skroni
o bluesowej charczącej patri glorii
takt, para, chmura niedozwolonego gazu
czas się kończy, dość agonii
a zły mężczyzna nadal
zła kobieta nadal
określają współrzędne swego kokieta
mamy lata bez znaczenia
dołożyć występ do garści rozkojarzenia
blaj
blaj
blaj
blaj
nastroje skrajne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz