30 grudnia 2010

*

                        "run, rabbit run. dig that hole, forget the sun"
                           (uciekaj, tchórzu uciekaj, wykop sobie norę, zapomnij o słońcu)
                                                                                                                         breathe , Pink Floyd


słuchając muzyki, zamykał oczy i tańczył
tańczył boso, po kostki w rozpuszczalnikach

posługiwał się tą samą odurzającą gestykulacją
wiedziałam jedno, widywał sceny z przyszłości

nigdy o nich nie opowiadał, choć bardzo prosiłam
wciąż i wciąż, on zawsze odmawiał

z czasem zawładnęłam nim, przystał z bezsiłami
któregoś wieczoru uległ, stwierdził że przepisał:

"ujrzysz kontury, potem cienie, w końcu ciemność"
i ujrzałam, a teraz rozcieńcza się moja krew

1 komentarz:

  1. Witaj.
    Coś Ci opowiem, dobrze?
    Wieczorem, leżąc i słuchając koncertu świerszczy, dotarło do mnie. Nie było czasu się zastanowić, uleciały wszystkie niechęci i chęci. Lampka. Na stoliku leżała kartka papieru i długopis. Ktoś wpisał na samej górze pytanie. Pisadło. Było takie ciężkie. Nie miałem siły pisać, nie miałem o czym. Użyłem wahadła. Ujrzałem człowieka który nachyla się nad kartką papieru i trzymającego w ręku długopis. Widać było po nim, że czuje się źle. "-Dlaczego?" zapytał. Tak zaczęliśmy rozmowę.

    OdpowiedzUsuń