do wiklinowego kosza
pozbierała dziewczyna płatki
wszystkich kolorów skór
wierzy tylko ona
że zdąży na czas i obroni się
szyjąc z nich ogromny mur
i wie i już jest tego pewna
każdy wydobędzie trochę dźwięku
jak sól w wodzie
tak rozpłyną się w jej dłoniach
opuchniętych od lęku
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz