09 lipca 2010

bratnie

    /...wiesz, że inaczej dziękować nie potrafię/


bratnie 

nie musisz mówić 
nie musisz na mnie patrzeć
abym mogła Cię zrozumieć
rodziliśmy się braćmi

mamy inną krew
przeciwną płeć
żyjemy gdzieś razem
żyjemy razem, a świat nas atakuje

niszczą nasze mury, 
dopadają nieogrzane słabości
bronisz mnie, wciąż i wciąż
oddam za Ciebie wszystko

gdy łzy się usamodzielniają
łzy, przy tęczy bratniego oka
biorę Twój miecz
tak jak Ty, brałeś mój

gdy nie wystarcza oddechu
braknie sił, mej bliźniaczej duszy
za Ciebie wrogów opluwam 
tak jak Ty, plułeś na moich

jesteś moją alternatywą
a ja Twoją
czy ktoś zdoła to zmienić?
czy nasze szeregi poronią?


Kto wtedy przytuli Twe psychodeliczne serce i me histeryczne spojrzenie.


                                         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz