Czy pytają Cię o czym myslisz?
- w tym momencie?
- tak, właśnie w tym co mija, tym dążącym do śmierci?
psychodeliczny rap
różne rodzaje elektronicznych kwasów,
szczypią mnie w oczy,
nici się powiązały
dźwięki w melodiach oszalały
muszę słuchać
wciąż
wciąż
czekolada, ławka, zgon
przykleiłam się do pewnej rubryki
i sobie tak płaczę, troszkę beczę, o histerię haczę
nigdy nie zapamiętam wszystkich jego morałów
nie posiadł zdolności dyktowania,
ja występowania, chyba za dużo widzę głów
rozdział jest nieistotny
zamordyzm jest duszo ulotny
krzyk jest niewymowny
blues jest samotny
taki już szyk
roznamiętniam tą farbę.
uczuć kokardę
czyżbym była gotowa
na krucjatę
a gdzie ballada
przeklęte jej słowa
kastruję tę abstrakcję
pajęczyna na wietrze majaczy
chcę cię wzruszać, wpływać na ciebie
mimo że słowa są trucizną
mimo że ci tak bardzo szkodzę
marzę by manipulować
osiągać ciebie
zdobywać
to jest moje
to jest moje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz