Miłość Życia Jack London
oddechy zamaskowanego były zanieczyszczone
nie pozwalało mu to posługiwać się językiem
dzisiejszego miejskiego erudyty
zanieczyszczone oddechy
zimne minuty
mokre krzemienie
pijane butelki
minuty tego bandyty przestały być progresywne
odnalazł więc bezpieczne kategorie, aż cztery
w których się nie gubił
zanieczyszczone oddechy
zimne minuty
mokre krzemienie
pijane butelki
próbował latać - i co powiesz?
nawet srebrny samolot zbudował, ale...
za każdym razem na mokrych krzemieniach lądował
zanieczyszczone odddechy
zimne minuty
mokre krzemienie
pijane butelki
sąsiedzi pytali wyłącznie o owoce
wiśnie pielęgnował, do granic dzikości
mimo, że od nadmiaru facet miał mdłości
zanieczyszczone oddechy
zimne minuty
mokre krzemienie
pijane butelki
taki był dziki wiśniowy bandyta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz