porą zimową,
zimową nocą,
nocą pijaną
nocą pijaną
pijaną na śniegu,
napisałam właśnie to:
napisałam właśnie to:
idziesz na górę, cała umazana w bieli,
nie wypada się kąpać w świcie bez pościeli
scena
prowizoryczna fabuła
puste kartony
nieżywe pająki
będzie widno, zapomnijmy o tym teraz
czystości czerwieni przypatrujermy się nieraz
scena
prowizoryczna fabuła
puste kartony
nieżywe pająki
cukier puder z nieba leci, we własnym teatrze
a ty plączesz się po nieprzytomnym kadrze
scena
prowizoryczna fabuła
puste kartony
nieżywe pająki
dopóki ktoś szuka twojego oddechu
krew jednym wzlatuje, innym upływa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz