nie maszerują, nie spacerują, a idą
idą
w herbacie zapłakane fusy
w powietrzu rozszarpywane bluzgi
idą
gdzieś, gardząc słowami
gdzieś rozpruwając agresję
idą
chyba za karę reanimują
chyba sny szczotką wymywają
idą
kategorycznie żądając zmian
kategorią dodatkowych zdań
idą ciałem tatuowane dreszcze
jeszcze krok,
tylko jeden krok do kanibalizmu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz