10 czerwca 2010

Jadalnia resztek snu

jadalnia resztek snu

mogłabym latać
gdybyś wypuścił mnie z piwnicy
na zawsze oderwę się od ziemi

podgrzeje parapet krwią
pomóż mi się skaleczyć
rozsypie przestrzeń aby świt znalazł się w czerwieni

bo ja się otruję
jesteśmy tacy sami
bo ja się otruję
treści celowo zrujnuję

usiądę pod ścianą
tylko rozplącz wrzeciona naszych snów
tu skaza rządzi namiętnościami

zacznę śpiewać
uwolnij dla mnie struny
nim dźwięki poduszą się w pomieszczeniach

bo ja się otruję
jesteśmy tacy sami
bo ja się otruję
treści celowo zrujnuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz