Znów mogę pisać, wiesz jak cudownie się czuje! Umysł mam oczyszczony, taki lekki jak zapachy leśnych miłostek. Odrzucam chemikalia, zrozumiałam, że potrzebne są innym, aby móc mi patrzeć prosto w oczy.
Czekaj, czekaj...nie miej pretensji...konstruuję obrazy na niebie.
Przecież znajdę antidotum, zobaczysz, lecz.... daj mi czas, czas na drogę, a podaruję życiu teren w którym kłamstwa nie istnieją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz