24 czerwca 2010

torturuj na żywo

torturuj na żywo

zwymiotować mam tu czy wyjść do łazienki?
niech ludzie patrzą, niech słuchają te dźwięki
nie powinnam zwracać
nie powinam takiego stanu pokazywać

tylko czemu mam się powstrzymywać?
to odruch naturalny
zaraz wyjdę na chodnik!
zaraz zobaczysz moje wnętrze

i jak się teraz czujesz, drogi widzu?
koszyk stoi, reakcję swoją wybierz
pierwszego kopniaka dostanę żałosnego,
drugiego bardziej brzydzącego

a może się pośmiejesz?
przecież to wspaniała komedia
działam na ciebie płaczem
ależ anomalia, z kultury wyjęta


bez śladu niezgody
koniec z rozpatrzaniem odruchów
kiedy chcę płakać, ciurkiem popłyną łzy
gdy chcę wyjść, zatrzasnę jeszcze drzwi


(treść z historią, jeszcze nie do końca domytą, 
staram się Mistrzuniu, tylko spójrz jak tu czysto?!)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz